Trzy krótkie teksty połączone miejscem akcji: Nową Hutą i tematyką. Oto w zwykłe życie zwykłych mieszkańców wkraczają wydarzenia conajmniej niesamowite. Drzwi jednego z mieszkań stają się bramą prowadząca wprost na inną planetę, zmarli chodzą między żywymi, tajemnicze spotkanie z przeszłości jest początkiem wywrotowej działalności.
Olejniczak oszczędnie serwuje elementy fantastyki, by przedstawić spostrzeżenia bardziej uniwersalne: o eskapistycznych marzeniach, o doświadczaniu zwykłego życia, o dziecięcych wyobrażeniach o dorosłych. Do tego w pereelowską nudę Nowej Huty wpuszcza autor szczyptę magii i niesamowitości dowodząc, że nie tylko Stare Miasto i Kazimierz w Krakowie może mieć magiczną stronę.Myśli spływające do rynsztoka. Opinie, które zmieszczą się na listku papieru toaletowego.
środa, 26 czerwca 2013
Magia wielkiej płyty
Widma z czternastej dzielnicy (tryptyk), Jewgienij T. Olejniczak, Nowa Fantastyka 6/2013
Trzy krótkie teksty połączone miejscem akcji: Nową Hutą i tematyką. Oto w zwykłe życie zwykłych mieszkańców wkraczają wydarzenia conajmniej niesamowite. Drzwi jednego z mieszkań stają się bramą prowadząca wprost na inną planetę, zmarli chodzą między żywymi, tajemnicze spotkanie z przeszłości jest początkiem wywrotowej działalności.
Olejniczak oszczędnie serwuje elementy fantastyki, by przedstawić spostrzeżenia bardziej uniwersalne: o eskapistycznych marzeniach, o doświadczaniu zwykłego życia, o dziecięcych wyobrażeniach o dorosłych. Do tego w pereelowską nudę Nowej Huty wpuszcza autor szczyptę magii i niesamowitości dowodząc, że nie tylko Stare Miasto i Kazimierz w Krakowie może mieć magiczną stronę.
Trzy krótkie teksty połączone miejscem akcji: Nową Hutą i tematyką. Oto w zwykłe życie zwykłych mieszkańców wkraczają wydarzenia conajmniej niesamowite. Drzwi jednego z mieszkań stają się bramą prowadząca wprost na inną planetę, zmarli chodzą między żywymi, tajemnicze spotkanie z przeszłości jest początkiem wywrotowej działalności.
Olejniczak oszczędnie serwuje elementy fantastyki, by przedstawić spostrzeżenia bardziej uniwersalne: o eskapistycznych marzeniach, o doświadczaniu zwykłego życia, o dziecięcych wyobrażeniach o dorosłych. Do tego w pereelowską nudę Nowej Huty wpuszcza autor szczyptę magii i niesamowitości dowodząc, że nie tylko Stare Miasto i Kazimierz w Krakowie może mieć magiczną stronę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz