Smutna historia osiedlowego menela, pana Buczka, zadręczanego przez osiedlowych dresów, Wierzbę i Siwego. Pijackie zwidy z pogranicza magii tym razem nie mają wdzięku Strzygonia, ale i tak wypadają dobrze jako literackie kreacje. Jak zwykle u Orbitowskiego doskonale odmalowany światek blokowiska, tym razem z perspektywy menela i dresów. Tekst skłania do zastanowienia nad czymś tak zapomnianym jak godność człowieka. Jak dotąd, Orbitowskiego zawsze warto czytać.
Myśli spływające do rynsztoka. Opinie, które zmieszczą się na listku papieru toaletowego.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orbitowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orbitowski. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 czerwca 2013
wtorek, 11 czerwca 2013
W życiu nie dostaniesz drugiej szansy
Pacześniak, Łukasz Orbitowski, Nowa Fantastyka 1/2004
O tym, jak można dostać od życia drugą szansę i zepsuć wszystko. Perypetie gościa, który próbuje wydobyć się z głębokiego szamba i zacząć od nowa. Robi quickload, spotyka dziewczynę i nagle przechodzi granicę między rzeczywistością a magią. Jak zwykle u autora, zręcznie naszkicowane tło obyczajowe, kilka zapadających w pamięć scen i mistrzowskie operowanie skojarzeniami. Kilka słów wystarczy autorowi, by stworzyć obraz lub wrażenie. Fantastyka przewija się gdzieś w tle, ale stanowi istotny element tekstu. Rewelacja. Brudnych klimatów Orbitowskiego ciąg dalszy.
środa, 22 maja 2013
Co się stało z naszą klasą
Droga do modlichy, Łukasz Orbitowski, Nowa Fantastyka 11/2002
Opowieść drogi po polsku. Jadąc przez pół Polski do przygodnie poznanej dziewczyny bohater odwiedza kolejnych szkolnych kolegów i za każdym razem zostaje u nich na "jedno piwko". Kalejdoskop postaci, charakterystyczny klimat polskich kolei skąpany w alkoholowej mgiełce i nostalgii za szkolnymi czasami, a przede wszystkim fantastyczny Strzygoń, jako pijacki zwid, albo wyrzut sumienia bohatera. Wczesne opowiadanie Orbitowskiego (2001 rok) - zapowiedź wielkiego talentu piewcy klimatów blokowisk.
wtorek, 9 kwietnia 2013
O tym, że historia lubi się powtarzać, a jabłko pada niedaleko
Rękopis znaleziony w gardle, Łukasz Orbitowski, Fantastyka Wydanie
Specjalne 1/2013
Historia życia bezimiennego
bohatera. Od dzieciństwa w wielopokoleniowym mieszkaniu śląskiego miasteczka w
PRL lat 60/70 XX wieku, po samotny schyłek życia poświęcony rozwiązaniu
rodzinnej tajemnicy. Przejmująca opowieść o mimowolnym odtwarzaniu zachowań
rodziców w dorosłym życiu, obsesjach związanych z przemilczanymi wydarzeniami z
przeszłości przyprawiona odrobiną fantastyki. Świetnie napisane. Perełka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


