Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strzeszewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strzeszewski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 czerwca 2013

Na glinianych kołach

Kolej karna, Emil Strzeszewski, Fantasy & Science Fiction Edycja Polska 2/2011

Luźna kontynuacja Glinianego golema. Syn skazańca szuka swojego miejsca w pociągu, który jest miejscem zsyłki ojca i znajduje drogę jako adiutant mnicha-oficera, dowódcy pociągu. Gdy chłopca dopadają wątpliwości, co do natury kolei karnej zaczyna się opowieść o poszukiwaniach tożsamości, cierpieniu i okrucieństwie. W tle zaś znane klisze Krzyżaków, pociągów śmierci i alternatywnej wersji XIX-wiecznych Prus Wschodnich w steampunkowych aranżacjach. Do tego religijne i psychologiczne wątki. 
Ciekawe tło, interesujący wycinek historii rozpoczętej w Glinianym golemie, wielki plus za rodzimą wersję steampunku. Razi natomiast kilka błędów logicznych i natłok pomysłów. Jakby autor chciał koniecznie upchnąć w krótkim tekście przemyślenia z gruntu religii, wojny i psychologii. Jako, że opowiadanie jest częścią większej całości, która wkrótce ma ujrzeć światło dzienne, warto poczekać do premiery Ektenii i przeczytać poprawioną wersję. Dla miłośników steampunka, kolei i Atlantydy Północy.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Sam w obcym ciele

Gliniany golem, Emil Strzeszewski, Fantastyka Wydanie Specjalne 2/2008

Otto Blanck ze sparaliżowaną połową ciała dochodzi do siebie w szpitalu dla nerwowo chorych w Kortau. W ramach eksperymentalnej terapii odjęte części ciała zastępowane są protezami z gliny. Świetnie poprowadzona postać głównego bohatera porozumiewającego się ze światem ruchem powieki, z trudem składającego litery, który przyjmuje kolejne gliniane protezy. Autorowi udała się trudna sztuka, pomimo, że protagonista jest przykutym do łóżka kaleką, to wokół dzieje się tak wiele, że od tekstu trudno się oderwać. Kalejdoskop postaci przewijających się przy łóżku bohatera (z przewrotnym Martinem na czele), do tego wojna w tle, dawne Kortau i Allenstein, a także szczypta magii. Dobrze napisane i zachęcające do odszukania dalszego ciągu, bowiem rzecz wygląda na wyjętą z większej całości. Źródłem inspiracji mógł być Johny poszedł na wojnę, Daltona Trumbo (lub też teledysk One zespołu Metallica).

sobota, 13 kwietnia 2013

Koleje losu powstańca

Otwarta brama, Emil Strzeszewski, Fantastyka Wydanie Specjalne 1/2013

Weteran powstania listopadowego odwiedza dom poległego dowódcy i opowiada wdowie historię życia u boku cenionego oficera, aż do jego bohaterskiej śmierci. Potem swoją opowieść snuje wdowa. Sztampowa pierwsza część wpada w bogoojczyźnianą tonację (pomimo zaparcia się głównego bohatera), druga próbuje niszczyć ten obraz, co wypada nieprawdopodobnie (za sprawą wielu okoliczności diametralnie odbiegających od obrazu zaprezentowanego w pierwszej części), a wszystko zmierza do zakończenia, które po raz kolejny wywraca całość. Zbyt dużo ryzykownych wolt upchniętych w krótkiej formie, która przypomina nastrojem i rozwiązaniem fabularnym pewien film grozy z Nicole Kidman.